GALERIA

Plants: image 1 0f 4 thumb Plants: image 1 0f 4 thumb Plants: image 1 0f 4 thumb Plants: image 1 0f 4 thumb Plants: image 1 0f 4 thumb Plants: image 1 0f 4 thumb Plants: image 1 0f 4 thumb Plants: image 1 0f 4 thumb Plants: image 1 0f 4 thumb Plants: image 1 0f 4 thumb Plants: image 1 0f 4 thumb Plants: image 1 0f 4 thumb Plants: image 1 0f 4 thumb Plants: image 1 0f 4 thumb Plants: image 1 0f 4 thumb Plants: image 1 0f 4 thumb Plants: image 1 0f 4 thumb Plants: image 1 0f 4 thumb Plants: image 1 0f 4 thumb Plants: image 1 0f 4 thumb Plants: image 1 0f 4 thumb Plants: image 1 0f 4 thumb Plants: image 1 0f 4 thumb Plants: image 1 0f 4 thumb Plants: image 1 0f 4 thumb Plants: image 1 0f 4 thumb Plants: image 1 0f 4 thumb Plants: image 1 0f 4 thumb Plants: image 1 0f 4 thumb Plants: image 1 0f 4 thumb Plants: image 1 0f 4 thumb Plants: image 1 0f 4 thumb Plants: image 1 0f 4 thumb Plants: image 1 0f 4 thumb Plants: image 1 0f 4 thumb

PRZED PODRÓŻĄ

Wybierając się na Teneryfę, warto pojechać tam z biurem podróży. Oczywiście na własną rękę również, ale myślę że nie ma to sensu, ponieważ trzeba spędzić dużo czasu szukając połączeń oraz hotelu na internecie (jeżeli zależy Wam na dobrej cenie czyt. "żeby tanio było :). Poza tym, "wakacje z biurem", mają jedną, dużą przewagę nad samodzielnym wyjazdem: cały czas ma się opiekę kierownika wycieczki i w razie jakichkolwiek problemów można z niej skorzystać. Jedynym minusem wyjazdu z biurem turystycznym jest to, że jeżeli zależy nam na tanim pobycie, należy wyjazd rezerwować wcześniej, dużo wcześniej. Teneryfę odwiedziłem na początku pazdziernika '07, pobyt trwał 7 dni, cena za hoetl, przelot i inne dodatki zamknęła się 163 funtach, zatem uważam że nie jest to zbyt wygórowana cena za 7 dni w raju : )

TENERYFA

Teneryfa - (hiszp. Tenerife) - należąca do Hiszpanii wyspa na oceanie atlantyckim, u północno-zachodnich wybrzeży Afryki (28°19'' N 16°34''W). Największa w archipelagu siedmiu Wysp Kanaryjskich 2034 km2 powierzchni.
Wyspa o pochodzeniu wulkanicznym, powstała przed około 30 milionami lat. Powierzchnia górzysta, pocięta licznym wąwozami. Urozmaicona linia brzegowa. Plaże kamieniste i piaszczyste pochodzenia wulkanicznego. Najwyższe wzniesienie to krater wulkanu El Pico de Teide 3718 m n.p.m., który jest zarazem najwyższym szczytem Hiszpanii. Ostatnia erupcja wulkanu na Teneryfie, którym jest Montana de Chinyero miała miejsce 18 listopada 1909 roku i trwała przez 10 dni.
Na kształtowanie się klimatu mają istotny wpływ dwa prądy morskie: Goflstrom (cieplejszy) i Kanaryjski (chłodniejszy). Powoduje to wahania temperatury morza od 18 do 20°C. Mimo niewielkiej powierzchni wyspa ma zróżnicowany klimat. Spowodowane jest to przedzieleniem jej przez wysokie pasmo górskie. Północno-wschodnia część wyspy ma klimat wilgotny, z częstymi mgłami i opadami. Temperatury wahają się w granicach 6°C pomiędzy najzimniejszym i najcieplejszym miesiącem i oscylują wokół 20°C. Część południowo-zachodnia ma klimat suchy. Wahania temperatury są mniejsze, a średnioroczna temperatura waha się wokół 25°C. Informacje te dotyczą wybrzeża wyspy. Wraz ze wzrostem wysokości średnie temperatury spadają, a ilość opadów wzrasta. Pomimo niewielkiej odległości pomiędzy położonymi w górach miejscowościami a wybrzeżem występują duże różnice temperatur (nawet ponad 10°C) oraz w opadach. W okresie zimowym krater El Pico del Teide często pokryty jest śniegiem. Warunki klimatyczne maja wpływ na szatę roślinną. Północno-wschodnia część wyspy jest zielona i ma dobre warunki dla rolnictwa, część południowo-zachodnia jest uboga w szatę roślinną. W wyższych partiach wyspy rośnie sosna kanaryjska o długich, miękkich igłach, posiadająca zdolność absorbowania wody z mgły. Na stokach wulkanu El Pico del Teide utworzono park narodowy Parque Nacional de las Ca?adas del Teide.
Legenda głosi, że Teneryfa jest pozostałością zaginionej Atlantydy. Nie potwierdzone hipotezy datują pierwsze osadnictwo na XII wiek p.n.e.. Badania archeologiczne i analizy wykonane metodą datowania radiowęglowego wskazują, że ludzie pojawili się na Teneryfie około 200 roku p.n.e. Do 1402 roku, czyli do przybycia na wyspy Hiszpanów, była ona zamieszkana przez Guanczów (nazwa nadana przez Hiszpanów). Według przekazów mieli oni jasną cerę i włosy oraz niebieskie oczy. W świetle ostatnich badań byli ludem pochodzenia berberyjskiego a poprzedni hipotezy o pochodzeniu celtyckim lub, że byli potomkami Wikingów nie zostały potwierdzone. Guanczowie podzielili wyspę na 10 okręgów administracyjnych - królestw. 12 grudnia 1495 w bitwie pod Acentejo Guanczowie zostali pokonani przez hiszpańskich konkwistadorów i ulegli eksterminacji lub zostali wywiezieni do Europy jako niewolnicy. Resztki rdzennej ludności szybko się zasymilowały i przeszły na katolicyzm, a ich język poszedł w zapomnienie. Hiszpanie zakładają miasto La Laguna, które było pierwszą stolicą wyspy (do roku 1723). Lokalizacja w głębi wyspy podyktowana była względami bezpieczeństwa, gdyż wybrzeża nękane były przez angielskich piratów. Duża ilość opadów na tym obszarze zapewniała zaopatrzenie w słodką wodę.25 lipca 1797 Teneryfa została zaatakowana przez flotę brytyjską. Celem ataku było Santa Cruz de Tenerife, siedziba władz hiszpańskich. Atakiem dowodził Horatio Nelson, który w walce stracił prawe ramię.Początkowo wyspa wraz z całym archipelagiem przeżywała okres prosperity, znajdowały się na niej porty tranzytowe dla żeglugi do obu Ameryk. Stopniowo jednak wyspa traciła na znaczeniu, a podstawowe produkty: cukier trzcinowy oraz karmin zostały wyparte z rynku przez tańszą konkurencję. W 1821 wyspa została włączona do Hiszpanii jako prowincja ze stolicą w Santa Cruz de Tenerife. W 1936 Teneryfa została opanowana przez wojska generała Franco. Pod jego rządami wyspa popadła w kłopoty gospodarcze. W latach 50. sytuacja była tak dramatyczna, że wielu mieszkańców emigrowało do Wenezueli. Na początku lat 60. wyspa została przekształcona w w strefę turystyczną, początkowo dla turystów brytyjskich.(źródło: Wikipedia)

Pico de Teide

Pico de Teide - szczyt wulkaniczny położony na wyspie Teneryfie. Szczyt ten o wysokości 3718 m.n.p.m i wysokości od dna morza około 7500 metrów jest najwyższym szczytem w Hiszpanii.
Stożek wulkanu wraz z ogromnym kraterem (średnica do 15 km i obwód około 40 km) i otaczającą go równiną objęty jest od 1954 roku ochroną w ramach Parku Narodowego Teide (hiszp. Parque Nacional del Teide). Park zajmuje 18 900 ha powierzchni, co czyni go piątym co do wielkości parkiem narodowym w Hiszpanii.
Na wysokości około 2000 m n.p.m. rozłożone są równiny Ca?adas. Teren ten ukształtowany jest przez działalność wulkanu - pokrywają go bazaltowe, pumeksowe i obsydianowe formacje skalne, a przez całą długość zbocza wulkanicznego stożka ciągną się zastygłe strumienie lawy. Ostatnia erupcja miala miejsce w 1909 roku.W 2007 roku park wpisano na listę światowego dziedzictwa UNESCO.
Wulkan wraz z otoczeniem, łącznie z całym kraterem Las Ca?adas jest chroniony w Parku Narodowym Teide. Do parku można dojechać drogą publiczną z północy i południa. Raz dziennie kursują także publiczne autobusy. Kolej linowa Teleférico del Teide ma swój początek na wysokości 2356 m.n.p.m., a stacja końcowa znajduje się na wysokości 3555 m.n.p.m. Dostęp na szczyt Teide jest ograniczony, konieczne jest darmowe zezwolenie, które można otrzymać w siedzibie parku.

O tak :). Wulkan Teide. Dla tych co lubią duże wysokości i wspinaczkę. Już sam dojaza zajmuje dużo czasu. Wypożyczonym samochodem, z Playa de las Americanas, droga się dłużyła i dłużyła, no może też dlatego, że co chwilę pojawiał się piękny widok, miejsce które warto uwiecznic na kliszy. Trwała około 2 godzin. Przy wjeździe autem, krętymi drogami, na wysokość ponad 2000 m.n.p.m. odczuwa się zmianę ciśnienia, ale jak już się dotrze do Parku ... Przepiękny widok. Wszędzie dookoła różnego rodzaju formy skalne, od kilku metrów do kilkunastu, iście księżycowy krajobraz. Taki widok to wynik kilkunastu erupcjiwulkanu na przestrzeni dziejów. a nad wszystkim dumnie góruje szczyt Teide. Jeszcze tylko obowiązkowy przystanek w kolejce po bilety na kolejkę gondolową, kilkuminutowy wjazd na wysokośc ponad 3500 m.n.p.m. i już można podziwiać stożek wulkaniczny oraz krajobraz dookoła. A jest co podziwiać. Surowe formacje skalne wspaniale wspołgrają z niebieskim odcieniem oceanu i błękitam nieba. W oddali można ujżeć zarys La Gomery i Gran Canarii. Wszędzie można poczuć zapach siarki, wydobywający się z głębi wulkanu, co świadczy o tym, że prawdopodobnie wulkan da jeszcze o sobie znać. Wycieczka na sam szczyt, do samego krateru, czyli ledwie 200 m. wyżej, jest dozwolona tylko po wcześniejszym zgłoszeniu wejścia w Parku Narodowym. Jednak dla mnie osobiście, chociaż kocham góry i wyzwania, wycieczka na samą górę nie byłaby wskazana. Moją "rozpacz" i grymas na twarzy można zobaczyć na zdjęciu poniżej. Pomimo tego, jadąd na Teneryfę, wszystkim polecam wizytę na tym wulkanie - niezapomniane przeżycie.

Loro Parqe

Loro Parqe - Loro park - jest chyba największą atrakcją turystyczną, stolicy Wysp Kanaryjskich, Santa Cruz de Tenerife. Jest to ogromny park przyrodniczy, gdzie każy powinien znaleźć sobie coś dla siebie. Można tutaj podziwiać występy ptaków, fok, delfinów.
Jednak największe wrażenie na zwiedzających robią pokazy jednych z największych ssaków wodnych - orek. Jednak nie polecam zbytniego zbliżania się z aparatem lub kamerą do akwarium, ponieważ może to się skończyć bolesną stratą dla Waszego portfela. Co mam na myśli? Pokaz jest tak zorganizowany, że pierwszych kilka rzędów nie wychodzi sucho z przedstawienia. Mogą nawet wydać się niewystarczające nawet przeciwdeszczowe płaszcze rozdawane przedpokazem.
Pokaz fok i delfinów z kolei, nie zrobił na mnie zbyt dużego wrażenia, a dlaczego, możecie przeczytać poniżej. Pokaz ptaków również nie do końca spełnił moje oczekiwania, szczególnie po tym jak odwiedziłem inny park rozrywkina wyspie.
Obok różnego rodzaju pokazów wspomnianych wcześniej, park, sprawia wrażenie zwykłego zoo, w którym można zobaczyć ponadto: Wyspę Pingwinów, lwy, tygrysy, krokodyle itd.
Loro Parque, z mojego punktu widzenia, jest atrakcją samą w sobie, ale nie powiem, żeby do końca (nie wliczając pokazu orek oczywiście) zaspokoił mój apetyt, który pojawił się po tym, jak dowiedziałem się o istnieniu parku.

Jungle Parque

Jungle Parque jest kolejnym parkiem rozrywki i zabawy w dosłownym tego słowa znaczeniu. Znajduje się niedaleko Playa de las Americanas, miejsca naszego pobytu, a także jednego z najbardziej odwiedzanych miast wypoczynkowych Teneryfy. i musze przyznać, że tutaj bawiłem się lepiej niż w wspomnianym Loro Paque.
Sam park jest dużo mniejszy od tego ze stolicy, ale według mnie, ma do zaoferowania o wiele więcej. Jeżeli chcecie zobaczyć białegi lwa i tygrysa - to jest właśnie to miejsce. Ale od początku ...
Przy wejściu, każdemu zwiedzającemu, "wręczana" jest oswojona papuga, z którą obsługa robi Wam zdjęcie (do kupienia przy wyjściu). Kręta droga pomiędzy tropikalnymi roślinami prowadzi nas do swego rodzaju mini Koloseum, gdzie odbywa się pierwszy z pokazów ptaków. Są to głównie papugi. Ale zaskoczeniem jest to, że pokaz odbywa się, nie tak jak w Loro Parque pod dachem, tylko na otwartej przestrzenii. Pozostały czas do drugiego show można spędzić na zwiedzaniu pozostałej części parku (zwiedzanie odbywa się na kilkunastu podwieszanych, drewnianych mostkach, imitujących te z dżunglii). Fakt, zwierząt tutaj zgromadzonych jest o wiele mniej niż w Loro Parque, ale zobaczenie wspomnianego białego lwa i tygrysa już daje satysfakję.
Głównym pokazem,odbywającym się dwa razy dziennie, jest pokaz ptaków drapieżnych. I tutaj, podobnie jak z papugami, pokaz odbywa się na wolnym powietrzu, niczym nie ograniczony. I to właśnie naprawdę jest główną atrakcją, która wywarła na mnie ogromne wrażenie. Na betonowych ławkach, wokół betonowego kręgu i górujących nad widzami2 wieżami można podziwiać pokaz. A wierzcie mi- jest co. W końcu nie wszędzie można się spotkać z ogromnym, drapieżnym ptactwem (orły, jastrzębie, myszołowy) przelatującym kilka centymetrów nad Waszymi głowami. Fakt, niektóre ptaki (sięgający mi do pasa - jedzący mi z ręki na zdjęciu powyżej) są oswojone, ale większość - nie. Szczególnie w pamięci utkwił mi obraz polującego orła. On to, z kilkunastu metrów, pikując, złapał wyrzucony przez tresera kawałek mięsa, mający imitować małego ptaka. I to wszystko około 5 metrów od miejsca w którym siedziałem :) Polecam ten pokaz.
W parku, obok zabawy dla oka, znajdzie się także coś dla ciała. Tor przeszkód, nie tylko dla małych dzieci :), oraz zjeżdżalnie rynnowa. I to wszystko za około 15 euro.

Masca

Jadąc dalej na północ, mijając po drodze malownicze wioski usytuowane pomiędzy skalistymi szczytami, oraz tunel wydrążony w skale (który pokonuje się na własną odpowiedzialność), docieramy do cypla z którego doskonale widać Los Gigantes. Miejsce to jest warte obejrzenia w związku ze znajdującą się tam starą latarnią. Jest również kamienista plaża, a po wyczerpującej wycieczce na szczyt Teide - kąpiel w oceanie wskazana. Polecam pozostanie w tym miejscu aż do zmroku, można wtedy zrobić wyśmienite zdjęcia. :)

Wycieczka statkiem

Jeden dzień pobytu polecam przeznaczyć na wycieczkę statkiem w celu "polowania" - oczywiście tylko z aparatem - na delfiny i wieloryby.Wycieczka statkiem to wydatek około 60 euro. W cenę wliczony jest sam kurs, obiad, gwarantowane zobaczenie wielorybów i delfinów na wolnośc, przerwa w cieniu Los Gigantes. Każdy statek wyposażony jest w przeszklone dno.
Największe chyba wrażenie, na mnie napewno, robią olbrzymie Klify Los Gigantes. Podpływa się od strony wioski Misca, na odległość około 100 -150 metrów od brzegu. Właśnie tutaj wystrzeliwują zocanu, na kilkadziesiąt metrów wysokie, klify. Statek zwykle tutaj rzuca na godzinę kotwicę. wtedy tez serwowany jest obiad oraz można popływać w cieniu klifów. Po tym następuje główna atrakcja, czyli szukanie stad delfinów oraz wielorybów.
Ponownie muszę przyznać, że zawiodłem się trochę na wielorybach. Spodziewałem się większych ssaków, ale cóż ... i wieloryb lepszy w garści niż nic. Ale ogólnie muszę przyznać, że cały rejs jest warty polecenia.

KILKA SŁÓW DO DODANIA ...

Kilka kilometrów od stolicy znajduje się speceyficzne muzeum - muzeum miniatur - Pueblochico. Można tutaj oglądnąć wszystkie, warte odwiedzenia miejsca, znajdujące się na Teneryfie jak również na całych Wyspach Kanaryjskich. Pomniejszone kilkanaście razy miniatury obiektów, zadziwiają swoją dbałością o szczegóły. Jednak jak na cenę (około 15 euro), miejsce to jednak odstrasza zamiast przyciągać.
Na sam koniec chciałbym wspomnieć jeszcze o 2 miejscach: parku wodnym i plażach Teneryfy.
Park wodny nie wyróżnia się niczym szczególnym, jest podobny do wielu innych na świecie. Wyróżnia go tylko to, że 3 razy dziennie, w niewielkim basenie, odbywają się pokazy tresury delfinów. Moim zdaniem o wiele lepsze niż te w Loro Rarque.Park znajduje się niedaleko Playa de la Americanas.
Na sam koniec: to co każdy wczsowicz kocha; błogie wylegiwania się na plaży.
A jest w czym wybierać. Teneryfa posiada ponad 300 km linię brzegową, z czego większość zajmują właśnie plaże. Gdzieś przeczytałem, że wybierając się w którąkolwiek stronę Teneryfy, zawsze znajdziemy "osobistą" plaże. Postanowiłem to sprawdzić. Z jakim wynikiem? Na "mojej" plaży było tylko 7 wczsowiczów :). Wspomnę o jednej, szczególnej, ukochanej przez mieszkańców wyspy: Playa de Las Teresitas. Położona niedaleko stolicy, pomiędzy górami, ze sztucznym falochronem, plaża powstała przez nawiezienie na skraj lądu ogromnych ilości piasku z ... Sahary. Można tutaj spotkać plaże kamieniste i piaskowe(te, z "normalnym" żółtym piaskiem oraz całe czarne: pozostałości po wybuchach wulkanu). Wszystkie z nich mają niepowtarzalny urok.

GÓRA STRONY
TENERYFA
PICO DE TEIDE
LORO PARQE
JUNGLE PARQUE
MASCA
WYCIECZKA STATKIEM
DÓŁ STRONY
STRONA GŁÓWNA